fbpx

Ks. Franciszek Blachnicki urodził się 24 marca 1921 r. w Rybniku. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Jego ojciec był starszym pielęgniarzem – było to dość wysokie stanowisko w ówczesnej hierarchii medycznej. Dochody, jakie osiągał pozwoliły zapewnić rodzinie dość dostatnie życie – wszystkie dzieci ukończyły gimnazjum, rodzinę stać było na zatrudnianie pomocy domowej. Do szkoły podstawowej i gimnazjum uczęszczał w Orzeszu, a potem w Tarnowskich Górach, gdzie przeprowadziła się rodzina Blachnickich.

W tym czasie aktywnie uczestniczył w harcerstwie. Doświadczenia z nim związane (takie jak mały zastęp czy wychowanie do abstynencji) wykorzystał w przyszłości, tworząc Ruch Światło-Życie.

Lata szkolne naznaczone były aktywnym uczestnictwem w harcerstwie. Jako przyboczny I Męskiej Drużyny ZHP Franciszek był jej niespokojnym duchem. W tych też latach sam organizował i prowadził obozy i wycieczki harcerskie. Sprawdził się jako doskonały organizator i przywódca. Już wtedy potrafił gromadzić wokół siebie młodzież, był człowiekiem wnoszącym w ich towarzystwo wiele życia i radości, która udzielała się innym.

Po skończeniu nauki chciał pracować w dyplomacji, na co pozwalała mu znajomość języków oraz inteligencja. Aby zrealizować swój cel zamierzał studiować ekonomię polityczną. Wcześniej jednak, we wrześniu 1938r. zgłosił się jako ochotnik do służby wojskowej i zdobył stopień plutonowego podchorążego rezerwy.

Po wybuchu II wojny światowej w 1939 r. uczestniczył w kampanii wrześniowej aż do kapitulacji. Dostał się do niewoli, z której zbiegł. Po powrocie do Tarnowskich Gór włączył się w działalność konspiracyjną w ramach Polskiej Organizacji Partyzanckiej i Związku Walki Zbrojnej.

Wskutek zdekonspirowania organizacji 27 kwietnia 1940 r. został ujęty przez gestapo w Zawichoście i aresztowany. Po kilku tygodniach śledztwa i pobytu w areszcie śledczym w Tarnowskich Górach, został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Przebywał tam jako nr 1201 blisko 14 miesięcy, z tego przez 9 miesięcy w karnej kompanii, zaś przez miesiąc w bunkrze, w bloku 13 zwanym „blokiem śmierci”.

We wrześniu 1941 r. przewieziony do więzienia śledczego w Zabrzu, potem w Katowicach. 30 marca 1942 r. zapadł wyrok skazujący go na karę śmierci przez zgilotynowanie za działalność konspiracyjną przeciw Trzeciej Rzeszy.

Oczekując w katowickim więzieniu na wykonanie wyroku  17 czerwca 1942 roku przeżył swoje nawrócenie. To wydarzenie stało się punktem zwrotnym w jego życiu. Ten dzień ks. Blachnicki nazywał „największym dniem życia”, „dniem narodzin”. W swoim testamencie pisał później: „Dar wiary, która jako nowa, nadprzyrodzona rzeczywistość została mi wlana w jednym momencie w owym pamiętnym dniu – jako zupełnie nowe, nie ludzką mocą zapalone światło, które świeci nawet wtedy, gdy nie pada jeszcze na żaden przedmiot i trwa cicho, nieporuszenie jak gwiazda, świecąc w ciemnościach i sama będąc ciemnością”.

I tu znów zadziałała Boża opatrzność. 14 sierpnia 1942, po prawie 5 miesiącach, które spędził w celi śmierci, karę śmierci zamieniono mu na 10 lat ciężkiego więzienia po zakończeniu wojny. Do czasu zakończenia wojny miał przebywać w obozach pracy. Przez następne lata przebywał w hitlerowskich obozach i więzieniach w Raciborzu, Rawiczu, Borgermoor, Zwickau i Lengenfeld. W tym ostatnim 17 kwietnia 1945 roku doczekał wyzwolenia przez armię amerykańską.

Po wyzwoleniu powrócił do Tarnowskich Gór, a 6 sierpnia 1945 r. złożył podanie z prośbą o przyjęcie do seminarium duchownego. Należał do, jak pisał o nim rektor Śląskiego Seminarium, „alumnów najzdolniejszych i najbardziej duchowo urobionych. 25 czerwca 1950 r. Franciszek Blachnicki przyjął święcenia kapłańskie.

W latach 1954-56, w okresie wysiedlenia biskupów śląskich uczestniczył w pracach tajnej Kurii w Katowicach. Przez rok przebywał w Niepokalanowie, gdzie studiował duchowość metody pracy apostolskiej o. Maksymiliana Kolbego.

W październiku 1956 r. uczestniczył w organizowaniu powrotu biskupów do diecezji. W tym samym roku rozpoczął pracę w Referacie Duszpasterskim Kurii diecezjalnej w Katowicach i w redakcji tygodnika „Gość Niedzielny”.

Zorganizował i prowadził Ośrodek Katechetyczny, a od 1957 r. społeczną akcję przeciwalkoholową pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości.

Swoimi działaniami narażał się nieustannie na szykany ze strony władz. Finałem tych potyczek była likwidacja Centrum Krucjaty Wstrzemięźliwości. W październiku 1956 r. uczestniczył w organizowaniu powrotu biskupów do diecezji. W tym samym roku rozpoczął pracę w Referacie Duszpasterskim Kurii diecezjalnej w Katowicach i w redakcji tygodnika „Gość Niedzielny”. Zorganizował i prowadził Ośrodek Katechetyczny, a od 1957 r. społeczną akcję przeciwalkoholową pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości. Swoimi działaniami narażał się nieustannie na szykany ze strony władz. Finałem tych potyczek była likwidacja Centrum Krucjaty Wstrzemięźliwości.

W marcu 1961 roku ks. Blachnicki został aresztowany pod zarzutem wydawania nielegalnych druków i „rozpowszechniania fałszywych wiadomości o rzekomym prześladowaniu Kościoła w Polsce” i spędził w areszcie w Katowicach ponad 4 miesiące (w tym samym, w którym podczas okupacji przeżył swoje nawrócenie). Został skazany na 13 miesięcy więzienia z zawieszeniem na 3 lata, po czym został zwolniony. W uzasadnieniu wyroku zawieszenia uwzględniono nienaganną przeszłość ks. Blachnickiego, jego pobyt w więzieniach i obozach hitlerowskich, oraz absurdalnie to, że „działalność oskarżonego była dobra i pożyteczna dla społeczeństwa”.

W październiku 1961 roku ks. Blachnicki podjął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Rozpoczął się wówczas nowy etap w jego życiu związany z pracą naukową.

W latach 1964-72 kontynuował na KUL-u pracę dydaktyczno-naukową publikując ok. 100 prac naukowych i popularnych. Z uczelni odszedł po niezatwierdzeniu przez władze jego rozprawy habilitacyjnej.W tym czasie zaczęły się tworzyć podwaliny ruchu odnowy Kościoła – Ruchu Światło-Życie.

W październiku 1960r. Ks. Blachnicki skorzystał z zaproszenia proboszcza parafii w Krościenku nad Dunajcem  – ks. Bronisława Krzana, który dał azyl działaczom zlikwidowanej przez milicję „Krucjaty Trzeźwości”.

W 1963 r. w Szlachtowej niedaleko Krościenka nad Dunajcem odbyła się pierwsza oaza dla dziewcząt. Od tego roku ruch oazowy zaczął się prężnie rozwijać i wciąż przybywało jego uczestników. W związku z tym w 1964 r. ks. Blachnicki postanowił (mimo braku funduszy, posiadając tylko wielką wiarę w powodzenie) kupić dom w Krościenku nad Dunajcem przeznaczony dla tego dzieła. Mając do wyboru budynek  przy ul. Jagiellońskiej i dom na tzw. Kopiej Górce kupił…. obydwa!

Dalsze lata życia i posługi ks. Blachnickiego łączą się nierozerwalnie z Ruchem Światło-Życie, którego jest duchowym Ojcem. Ruch gromadzi ludzi różnego wieku i stanu: młodzież, dzieci, dorosłych, jak również kapłanów, zakonników, zakonnice, członków instytutów świeckich oraz rodziny. Poprzez odpowiednią dla każdej z tych grup formację Ruch Światło-Życie stara się formować dojrzałych i świadomych chrześcijan oraz służyć ożywianiu lokalnych wspólnot Kościoła – parafii, dekanatów, diecezji.

Ruch zaczął później działać także poza Polską (również w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chinach). Współcześnie działa w ponad 30 krajach, co czyni go ruchem międzynarodowym.

Ostatnie lata życia ks. Blachnicki spędził na emigracji. Ogłoszenie stanu wojennego w Polsce zastało ks. Franciszka Blachnickiego w Rzymie. Nie mógł wrócić do Polski, gdyż był poszukiwany listem gończym, a śledztwo z tego okresu formalnie zakończono dopiero w roku 1992. Od 1982 roku zamieszkał w ośrodku polskim Marianum w Carlsbergu w RFN. Powstało Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Światło-Życie, w którym działał. W czerwcu 1982 r. założył Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodów – dla narodów Europy Wschodniej walczących o wyzwolenie z totalitaryzmu.

Zmarł nagle w Carlsbergu 27 lutego 1987r.  1 kwietnia 2000 r. jego szczątki zostały przeniesione do Krościenka nad Dunajcem i złożone w kościele pw. Dobrego Pasterza w jego dolnej kaplicy.

To właśnie w Krościenku nad Dunajcem znajduje się Kopia Górka – miejsce, które jest źródłem Ruchu Światło-Życie w sensie historycznym. Dziś jest to oficjalne Centrum Ruchu. Tam od 1963 r. prowadził działalność jego założyciel, ks. Franciszek Blachnicki, tam miało miejsce oddanie Ruchu przez kardynała Karola Wojtyłę w opiekę Niepokalanej.

Ks. Blachnicki był przyjacielem kardynała Karola Wojtyły. W latach 80-tych kardynał Wojtyła chronił ruch oazowy przed władzami PRL. Zarówno ruch, jak i ks. Blachnicki byli inwigilowani od samego początku i mogliby nie przetrwać bez ochrony potężnego hierarchy. Byli jak bracia, kardynał Wojtyła bardzo dobrze się czuł na Górce. Z ks. Blachnickim łączyło go podejście do młodych i odejście od koturnowego traktowania posługi. W telegramie przesłanym dzień po śmierci ks. Blachnickiego Papież Jan Paweł II napisał: „Odszedł gorliwy apostoł nawrócenia i wewnętrznej odnowy człowieka, wielki duszpasterz młodzieży…”

9 grudnia 1995 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Pośmiertnie został on odznaczony 17 lutego 1994 r.  Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a 5 maja 1995 r. Krzyżem Oświęcimskim.

Facebook